10 pozytywnych aspektów tego dnia:
1. mialem na 10 do sQl
2. nie było zadnej lekcji, ostatnia przepadła ;p
3. Odważyłem się iść do f.
4. i do d. ;p
5. zrobilem w końcu pranie ;p
6. zjadłem czekolaaaade ;D
7. ktoś dziwnie ;p
8. mam w kuchni tyle mleka że mogę pić kakałko kiedy tylko chcę i ile tylko chcę ;p
9. mam naprawiony płaszcz ;D
10. obejrzałem Purpurowe skrzypce ;D
10 rzeczy na które mam ochotę ;p (do jedzenia):
1. żelki z lukrecją z Haribo ;D
2. Ośmiorniczki ;D
3. Laysy ;D
4. rurki czekoladowe niemieckie ;D
5. Pysio kokosowo ananasowy ;p
6. homar ;D
7. liczi ;D
8. pomidorowa ;D
9. krem Brule ;D
10. paluszki Lajkonik ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
widzę że u ciebie też skrajności smakowe ;p a o płaszczu mi nie wspomniałeś ;p
no, dzień w szkole był fajny :p
liczi też bym sobie zjadła.. ^^
Prześlij komentarz