23 września 2007

"Dotyk anioła"

Kocham ten serial ;D Pełen mądrości, nie to co przygłupawe filmy stępiające umysł ;)

Dzisiejsz odcinek był taki piękny ;)

Że nalezy pomagać wrogom, wybaczać im ;)
I nie wytykac nikomu błędów, tylko pomagać im je zwalczać ;D

Jak mam napisać coś mądrego to braknie mi słów ;p
Jaaa ;p

Wiecie co?
Kiedyś tak myślałem że fajnie by było oddać swoje narządy po śmierci.
Dziś było o tym w kościele :D
Gdzie to trzeba iść? ;p
Jestem taki zły za życia, to chociaz po śmierci pomogę ;p
Bo już mi sie to nie przyda ;p

Ooo, i krew też oddam :D A te czekoladopodobne coś to niech sobie zatrzymają ;p

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

też chciałabym móc po śmierci zrobić Coś Dobrego. ale to zależy JAK umrę. tzn... jak na coś ciężkiego typu nowotwór czy białaczka to raczej moich zainfekowanych narządów nie wezmą.. tzn różnie bywa, prawda? a możliwe że coś mam w genach, ale szczerze mówiąc to nie chce o tym myśleć.. ale krew, tak. będe oddawać póki będę mogła. już niedługo. jak skończę 18 lat. chcę Czynić Dobro! Mój tata oddał w całym swoim życiu dotychczas coś koło 120 litrów :) tak, jestem z niego BARDZO DUMNA. mam nadzieję że będzie mi dane pobić jego rekord. chociaż kobiety rzadziej mogą oddawać krew niż mężczyźni.. to może być ciężko. ale zobaczy się.
a "Dotyk Anioła" coś mi mówi.. hm.. ale może mylę tytuły? Widziałam chyba "Oczy Anioła". tyle tych aniołów ;) o, i "Miasto Aniołów" widziałam (:

Anonimowy pisze...

Boże, stwierdziłam że mój poprzedni komentarz jest naprawdę przerażająco pesymistyczny.. muszę oprócz Czynienia Dobra jeszcze zmienić swoje nastawienie do życia... :/

Anonimowy pisze...

Boże, stwierdziłam że mój poprzedni komentarz jest naprawdę przerażająco pesymistyczny.. muszę oprócz Czynienia Dobra jeszcze zmienić swoje nastawienie do życia... :/